Przejdź do głównej zawartości

Posty

NOSTALGIA #17 — Overt-Kill od McFarlane Toys (1994)

Metal ozdobiony ciałem Oto Ikona lat 90, czyli wspólne dziecko dwóch największych komiksowych wizjonerów tego okresu. Oto zabójczy cyborg powołany do życia jako mafijny cyngiel. To największy (dosłownie i w przenośni) zwyrodnialec, którego z pewnością nie chciałbyś nigdy spotkać na ulicy. Postać tak legendarna, że już nieco zapomniana. Oto Overt-Kill! Release Party Uwielbiam zapakowane figurki, tkwiące w blistrach niezmiennie od kilkudziesięciu lat, stanowiąc swoistą kapsułę czasu. Uwielbiam. Ale gdy wziąłem do ręki Overt-Killa od McFarlane Toys dosłownie rozerwałem pudełko na strzępy. To był impuls. Nie wyobrażałem sobie trzymania tak zajebistej figurki w opakowaniu, zwłaszcza że do całości dołączony jest komiks. Uwielbiam exclusive’y. Szukanie spiraconej wersji pdf, żeby tylko ją przeczytać, zepsułoby cały urok, a polowanie na allegro trochę mija się z celem. Tak więc — stało się! Genesis Overt-Kill dał się poznać jako kolejny przeciwnik Spawna dokładnie 29 lat temu, a zeszyty z jego...

Recenzja figurki Shao Kahna z Mortal Kombat 11

  "Let Us Make Outworld Great Again." Kangurek Shao w innym wymiarze mieszka, dziwną ma maskę ten nasz koleżka. Dziwną, bo zasiada na tronie tak zwanego Pozaświata, czyli jednej z krain biorących udział w legendarnym turnieju Mortal Kombat. Po raz pierwszy pojawił się jako główny zły w drugiej części gry, by potem przewijać się przez kolejne odsłony cyklu, jako tak zwany non-player character. Co prawda mogliśmy nim zagrać już w Mortal Kombat Trilogy, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero gdy w części 9 okrutny władca powrócił i zadomowił się już na dobre w roli grywalnego bossa. Od tamtej pory mogliśmy zagrać nim zarówno w Mortal Kombat Mobile, jak i długo oczekiwanym MK11.  Dzisiejsza figurka inspirowana jest ostatnią odsłoną cyklu i została stworzona w ramach oficjalnej linii przez nikogo innego jak firmę należącą do jednego z ojców założycieli Image Comics, prawdziwą ikonę komiksu lat 90 - Todda Mcfarlane’a. "You weak, pathetic fools, I've come for your souls!...

Prosto w jaja — czyli recenzja Johnny'ego Cage'a od McFarlane Toys

Nie ma chyba bardziej ikonicznej i rozpoznawalnej marki w świecie gier od Mortal Kombat. Nawet zupełni laicy nie tylko kojarzą tę serię, ale i są w stanie wymienić przynajmniej kilku bohaterów kultowego mordobicia. Wszystko dzięki temu, że każda z postaci jest na tyle wyrazista, że nie sposób zgubić jej w gąszczu innych, mniej lub bardziej podobnych do siebie wojowników, jak ma to miejsce chociażby w Tekkenie. Nasz dzisiejszy bohater należy do tak zwanej starej gwardii i pojawił się już w pierwszej odsłonie cyklu, by z miejsca stać się jedną z najbardziej ikonicznych postaci stanowiących barwną wizytówkę całej marki. Oto przed Państwem Johnny Cage! The Muscles from Brussels Nie jest chyba żadną tajemnicą, która z gwiazd kina kopanego posłużyła za pierwowzór dla Johnny'ego. Gdy gwiazdor “Krwawego Sportu” odmówił udziału w tworzonej przez Midway Games grze, studio postanowiło mimowolnie przemycić go do zupełnie nowego projektu, który miał na celu strącenie z pozycji lidera kultowego ...